Najzdrowsza dieta na Ziemi

 

Jak sądzicie, co by się stało gdybyście jedli tylko mięso (wszelkie jego rodzaje) i produkty nabiałowe? Wówczas prawdopodobnie umarlibyście w ciągu roku czasu. A co stałoby się, jeśli spożywalibyście wyłącznie różnorodną żywność wegańską lub wegetariańską (złożoną z owoców, warzyw, zbóż, strączkowych, orzechów, pestek i nasion)? Wtedy przypuszczalnie bylibyście o wiele zdrowsi niż większość ludzi żyjących obecnie na świecie!
To jest punkt wyjścia dla zrozumienia tego co jest, a co nie jest zdrowym odżywianiem się. Jeśli więc ktoś będzie Wam mówił, że jedzenie mięsa jest podstawą dobrego zdrowia, możecie być pewni, że osoba taka nie wie co mówi. Często zdarza się, że jakiś nałogowy palacz, od którego dymi się jak z komina, nagle, kiedy mowa jest o wegetarianizmie, staje się wielkim ekspertem do spraw zdrowia.

Kwestia zdrowia jest najczęstszą przyczyną obaw nie-wegetariańskich rodziców, wówczas gdy ich dzieci decydują się na wykluczenie mięsa ze swojej diety. Często rodzice tacy myślą, że bez codziennego konsumowania białek martwych zwierząt, ich dzieci nawiedzi cała armia rozmaitych chorób. W istocie jednak, powinni bardzo się cieszyć, że ich dzieci zaadoptowały zdrową dietę wegetariańską. Z naszego codziennego jadłospisu możemy wykreślić mięso, ryby jajka i wszelkie produkty pochodzące z rzeźni, a mimo to nasz organizm może być dobrze zaopatrzony we wszystkie potrzebne składniki odżywcze. Ale czy będziemy wówczas tak samo zdrowi? Otóż... nie! Wszystkie dowody wskazują na to, że będziemy wówczas zdrowsi!
Nie jest to jedynie czyjś indywidualny pogląd czy jakaś subiektywna opinia, lecz rezultat wielu profesjonalnych badań i studiów naukowych prowadzonych na przestrzeni wielu lat. Jednocześnie, każde nowe badania dostarczają coraz więcej dowodów na to, że jedzenie mięsa związane jest z całą gamą poważnych chorób.

W ciągu całego życia zjadamy przeciętnie około 30 ton żywności. Gdybyśmy spojrzeli na siebie w lustro, to wszystko co w nim zobaczymy, jest odzwierciedleniem rodzaju konsumowanego przez nas pożywienia.
Dzięki konsumowaniu żywności nasze serce bije, nasze mięśnie pracują, nasze wszystkie organy wewnętrzne prawidłowo funkcjonują. Pożywienie pozwala na utrzymanie odpowiedniej temperatury ciała, umożliwia regenerowanie się komórek; cały nasz organizm rozwija się dzięki pożywieniu. Pożywienie pomaga nam nawet w procesie myślenia. "Jesteśmy tym co jemy" - mówi stare angielskie przysłowie. Cała ta ogromna masa żywności, którą spożywamy przez całe życie, skomponowana jest z węglowodanów, tłuszczów, białek, witamin, składników mineralnych i błonnika.

W rzeczywistości, naukowcy wiedzieli już od dawna, że wegetarianizm ma ścisły związek z długowiecznością. Społeczności ludzi o najdłuższym przeciętnym okresie życia na Ziemi to: Vikambowie (zamieszkujący ekwadorskie Andy), Abhazowie (żyjący nad Wybrzeżem Morza Czarnego) i Hunzowie (mieszkańcy Himalajów w Północnych Indiach). Odkryto bardzo duże podobieństwa w rodzaju diety i sposobie odżywiania się tych społeczności, które zamieszkują tak różne i odległe od siebie zakątki Ziemi. Wszystkie trzy wyżej wymienione grupy ludzi - są albo całkowitymi wegetarianami, albo są bardzo blisko takiego sposobu odżywiania się. Na przykład Hunzowie, będąc najliczniejszą z tych trzech społeczności, prawie w ogóle nie spożywają produktów pochodzenia zwierzęcego (mięso i produkty mleczne, to w sumie nie więcej niż 1% ich pożywienia). Rozmaite choroby i dolegliwości, które w znacznie mniejszym stopniu dotykają wegetarian, czyta się jak słownik medyczny, gdzie: rak, choroby serca, nadciśnienie, choroby nerek, kamienie żółciowe, otyłość, cukrzyca, osteoporoza - to tylko niektóre z nich.
Dlaczego więc lekarze ciągle jeszcze wydają chybione opinie, ostrzegające przed stosowaniem diety wegetariańskiej, zalecając kobietom w ciąży spożywanie wątróbek, etc.? Niestety, większość lekarzy otrzymało na studiach bardzo mało wiedzy na temat zdrowego odżywiania się. Wielu z nich nie jest też w pełni świadomych faktu oddziaływania różnych rodzajów diety na ludzkie zdrowie (bądź też powstawanie chorób) oraz tego, jak ważny i zasadniczy jest związek między tym co zwykliśmy jeść a stanem naszego zdrowia.

Pomimo powszechnej ignorancji w tej kwestii, czasy się zmieniają. Obecnie, większość dużych, oficjalnych organizacji (włączając w to rządowe komitety doradcze ds. zdrowia czy Światową Organizację Zdrowia), rekomenduje potrzebę ograniczania spożycia tłuszczów i zwiększania konsumpcji węglowodanów złożonych, błonnika, świeżych owoców i warzyw oraz zbóż i strączkowych. Przestawienie sposobu odżywiania się z diety opartej na mięsie - na dietę wegetariańską, jest równoznaczne z pełną realizacją tych zaleceń. Dlaczego więc dieta wegetariańska jest zdrowsza?

Coraz większa liczba badań naukowych w dziedzinie medycyny pokazuje, że dieta wegetariańska pozytywnie oddziałuje na stan zdrowia i może redukować ryzyko zachorowania na wiele poważnych chorób, szczególnie na dwie z nich, które pochłaniają obecnie najwięcej ofiar śmiertelnych - na raka i choroby serca.

Choroby serca
Choroba wieńcowa serca jest główną przyczyną śmierci w Wielkiej Brytanii - zabija 1/3 wszystkich mężczyzn i 1/4 kobiet. Wyobraźmy sobie jednego jumbo-jeta rozbijającego się codziennie, w którym giną wszyscy jego pasażerowie - będzie to właśnie liczba osób (468), które umierają na chorobę wieńcową serca w Wielkiej Brytanii każdego dnia. Wszelkie dowody nadzwyczaj dobitnie świadczą, że wegetarianie i weganie mają w wysokim stopniu zredukowane ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową serca. Jedno z ostatnich badań przeprowadzonych w tej dziedzinie jest bardzo typowe - mające rezultaty podobne do wielu innych: obserwując przez 7 lat grupę 4671 osób będących na diecie wegetariańskiej, naukowcy stwierdzili, że ryzyko wystąpienia choroby serca zmalało u nich o 60% w porównaniu z ludźmi jedzącymi mięso.

Rak
Szacuje się, że ponad 1/3 wszystkich przypadków zachorowań na raka ma związek z rodzajem konsumowanego pożywienia. Liczba przypadków zachorowań na tę chorobę wykazuje stałą tendencję wzrostową. Około 1/5 ludzkiej populacji w krajach wysoko uprzemysłowionych staje się ofiarą raka. Bardzo wielu naukowców i lekarzy pracowało przez długie lata, aby znaleźć przyczynę tej choroby, jak i skuteczne na nią lekarstwo. Jedna ze szczególnie interesujących prac badawczych w tej dziedzinie, przedstawia proces rozwoju raka okrężnicy i analizuje przypadki zachorowania na tę chorobę wśród Amerykanów i Japończyków. Dane liczbowe zawarte w tych badaniach pokazują, że Amerykanie chorowali na tę chorobę cztery razy częściej niż Japończycy. Czy powodem tego były jakieś uwarunkowanie genetyczne, czy może przyczyna tego zjawiska tkwiła gdzieś indziej? Gdy zaczęto bowiem badać Japończyków, którzy wyemigrowali do USA i osiedlili się tam na stałe, to stwierdzono, że liczba przypadków zachorowań na raka okrężnicy jest wśród nich podobna do liczby cierpiących na tę chorobę Amerykanów.
Jedną z zasadniczych różnic pomiędzy Japończykami mieszkającymi w Japonii, a ich rodakami żyjących w Ameryce, stanowiła ich dieta. Tradycyjna dieta japońska jest stosunkowo uboga w produkty zwierzęce.
W dalszych studiach nad tym, jakie konkretnie czynniki dietetyczne powodują procesy chorobotwórcze, naukowcy zaczęli badać "adwentystów dnia siódmego"- społeczność religijną mieszkającą w USA - z których około 50% było wegetarianami. Siedmioletnie studia nad grupą 35 tysięcy adwentystów dały w rezultacie zaskakujące wyniki. Śmiertelność z powodu raka (wszelkich odmian tej choroby) okazała się u nich o 53% mniejsza niż u pozostałej części populacji mieszkańców Stanów Zjednoczonych.
Pierwszą reakcją lobby mięsnego w podobnych okolicznościach jest natychmiastowe stwierdzenie, że naukowcy, którzy ogłaszają takie dane, nie uwzględnili i nie porównali ze sobą wszystkich czynników wpływających na obraz danej sytuacji. Innymi słowy, że na tę różnicę wpłynął ogólnie zdrowszy tryb życia adwentystów, w porównaniu z ogółem społeczeństwa amerykańskiego, np. niepalenie papierosów czy niepicie alkoholu. Aby odeprzeć te zarzuty, przeprowadzono dalsze badania i studia w tej dziedzinie, które skupiły się na rodzajach raka nie spowodowanego paleniem czy piciem alkoholu. I co się okazało? Uwzględniwszy ogólnie zdrowszy tryb życia adwentystów, wyniki obserwacji naukowych były znów zaskakujące: pokazały, że także rodzaje raka nie związane z paleniem i piciem były wśród nich o wiele rzadsze.
Aby udokumentować to odpowiednią statystyką, grupę 20 tys. osób przebadano pod względem zachorowań na raka jelita grubego, piersi i prostaty, które to odmiany raka nie są związane z paleniem papierosów. Porównano następnie wyniki badań przeprowadzonych na bardzo dużej liczbie tzw. zwykłych obywateli USA z badaniami grupy osób, których styl życia był bardzo podobny do grupy adwentystów, poza tym, że nie byli oni wegetarianami. We wszystkich przypadkach, wśród adwentystów stwierdzono rzadsze występowanie raka (na przykład w przypadku raka jelita grubego) o prawie 25%.
Szereg studiów i badań porównawczych, które próbowały wykazać pozytywny bądź negatywny związek między dietą a występowaniem raka, doprowadziły do paru równie dobitnych i wymownych wniosków. Jeden z programów badawczych analizujący dietę ludzi w 37 krajach, stworzył podstawę do wnioskowania o ścisłym związku pomiędzy spożywaniem mięsa (i białka zwierzęcego) a rakiem jelita i o braku takiego związku w przypadku białek roślinnych. Innymi słowy, wykazano, że białka roślinne stanowiły ochronę przed rakiem jelita. Inne studia porównawcze przeprowadzono w Izraelu na przestrzeni dłuższego czasu, w ciągu którego populacja w tym kraju wzrosła z 1,17 miliona ludzi do 3,5 miliona. W czasie tego okresu, konsumpcja mięsa wzrosła tam o 454%, a liczba przypadków zachorowań na raka podwoiła się! Gdy natomiast badano i sprawdzano, jaki związek występuje pomiędzy spożywaniem węglowodanów złożonych a rakiem, to testy te wykazały, że węglowodany złożone spełniają pewną rolę ochronną oraz to, że ich spożywanie nie ma związku z rakiem. W 1981 roku zostały przeprowadzone inne, zakrojone na szeroką skalę studia badawcze testujące związek pomiędzy dietą a rakiem. Badania te przeprowadzono w 41 krajach. Ich rezultaty były jednoznaczne i jasne: dieta oparta na roślinach strączkowych, kukurydzy czy (w mniejszym zakresie) ryżu jest dietą właściwą, stanowiącą ochronę zarówno przed rakiem piersi, jak i jelita, podczas gdy konsumpcja mięsa sprzyja powstawaniu obu tych rodzajów raka. Rezultaty innych prac w tej dziedzinie są na bieżąco publikowane. Jeden z najważniejszych wyników ostatnich większych badań nad rakiem opublikowano w 1990 roku. Po prześledzeniu w ciągu sześciu lat diety 88 tysięcy kobiet, uzyskano całkowicie jednoznaczne wnioski. Kobiety, które spożywały wołowinę, wieprzowinę czy baraninę, codziennie jako główne danie dnia - były dwuipółkrotnie bardziej narażone na powstanie i rozwój raka jelita niż te, które spożywały mięso tylko raz w miesiącu.
Wszystkie te studia i ich wyniki zostały ostatnio zebrane razem i opublikowane; popularnie znane są jako Studia oksfordzkie. Po raz pierwszy opublikowano je w "British Medical Journal" w czerwcu 1994 roku. Prowadzą one do jednego wniosku: wegetarianie mają o 40% mniejsze ryzyko śmierci z powodu raka niż osoby spożywające mięso. Jeszcze bardziej zadziwiająca była konkluzja, że wegetarianie i weganie żyją o 20% przeciętnego okresu życia - dłużej! W odniesieniu do prawie wszystkich znanych nam rodzajów raka (jak: rak piersi, jelita, prostaty, trzustki, płuc), przeprowadzono już konkretne badania naukowe potwierdzające, że wegetarianie mają o wiele mniejsze ryzyko zachorowania na te choroby niż ludzie spożywający mięso. Z pewnością istnieje więcej niż tylko jedna przyczyna takich rezultatów. Poza bezpośrednim wpływem jaki wywiera na nasz organizm tłuszcz nasycony, dieta uboga w mięso i tłuszcz, a bogata w ziarna zbóż, warzywa i owoce, pomaga chronić nasz organizm przed chorobami. Podobną funkcję spełnia błonnik, gdyż przyspiesza przemieszczanie się żywności w jelitach. Jeśli nawet w naszym wegetariańskim pożywieniu znajdą się jakieś szkodliwe chemikalia, mogące na przykład wywołać raka, to dzięki błonnikowi, pożywienie będzie szybko przemieszczać się przez nasze organy wewnętrzne i wówczas szkodliwe substancje nie będą miały czasu zostać przez nasz organizm zaabsorbowane.

Astma
Nikt nie ma obecnie żadnych wątpliwości, że na przestrzeni ostatnich lat liczba zachorowań na astmę stale wzrasta. Jednakże przyczyny tego nie są jeszcze dokładnie znane. Tradycyjnymi przyczynami tej choroby były zawsze koty oraz pyłki domowego kurzu, zaczęto więc bacznie im się przyglądać. Stwierdzono jednak, że nie występował jakiś zasadniczy wzrost zachorowań z powodu tych dwóch przyczyn. Co jednak odkryto w związku z tym, to fakt, że pomiędzy rokiem 1961 a 1985 średnia dzienna konsumpcja świeżych owoców zmalała o 26%, zielonych warzyw o 51% i ziemniaków o 37%. Przypuszcza się więc nie bezpodstawnie, że kombinacja zanieczyszczonego powietrza z redukcją spożycia owoców i warzyw - a w konsekwencji spadek spożycia antyutleniaczy - może być odpowiedzialna za nagły wzrost liczby zachorowań na tę chorobę.

Arterioskleroza
Arterioskleroza jest ściśle połączona z chorobą serca i objawia się zatykaniem arterii. I znowu, związek tej choroby z rodzajem spożywanej diety jest oczywisty. Im więcej zjada się produktów pochodzenia zwierzęcego, tym bardziej zawęża się i blokuje arterie. Aby zredukować ryzyko wystąpienia tej choroby, nie wystarczy jedynie ograniczyć spożywanie mięsa i produktów mlecznych - trzeba jeszcze konsumować więcej owoców i warzyw.
Dowodem tego niech będą ostatnie badania, które wykazały, że dieta pozbawiona produktów zwierzęcych może rzeczywiście uzdrowić niektóre, zniszczone już i zablokowane arterie. Naukowcy udowodnili, że ludzie z zablokowanymi arteriami, którzy odżywiają się nisko tłuszczową dietą wegetariańską przez okres jednego roku, mogą w rzeczywistości powstrzymać proces tworzenia się zatorów w arteriach, co spowoduje zwiększony napływ krwi do serca.
Jeżeli ktoś uznałby to za dziwne i nieprawdopodobne, że po prostu przez spożywanie owoców i warzyw można osiągnąć znaczną poprawę zdrowia, to niech zwróci uwagę na słowa Williama Clifforda Robertsa, redaktora naczelnego prestiżowego wydawnictwa American Journal of Cardiology: "Mimo iż ludzkie istoty spożywają mięso, to w rzeczywistości nie są one naturalnymi wszystkożercami. Bez względu na to, jak dużo tłuszczu konsumują istoty wszystkożerne, nie rozwija się u nich żadna arterioskleroza. Kiedy zabijamy zwierzęta po to, by je jeść, to końcowy efekt jest taki, że one zabijają nas, ponieważ ich mięso - zawierające cholesterol i tłuszcze nasycone - nie było nigdy przeznaczone na pokarm dla ludzi, którzy są naturalnymi roślinożercami". Teraz zaczyna być oczywiste, dlaczego wszystkie obiektywne studia przeprowadzone nad wegetarianami i weganami, wykazują ich mniejszą wrażliwość na różnego rodzaju choroby.

Nadciśnienie
Nadciśnienie, zwane powszechnie jako wysokie ciśnienie krwi, jest następną dolegliwością powiązaną z chorobą serca i zawałem, a zarazem jest jednym z bardziej poważnych zabójców w krajach Zachodu. I znów, wiele bardzo podobnych do siebie czynników przyczynia się do tego: mała aktywność fizyczna, nadwaga, za duże ilości soli i tłuszczu zwierzęcego w diecie. Może to brzmieć trochę banalnie, ale jest to już kolejna choroba (czy raczej dolegliwość), na którą wegetarianie znacznie mniej chorują.
Aby udowodnić, że mięso rzeczywiście odgrywa znaczącą rolę w powodowaniu nadciśnienia, pewien naukowiec z Australii przeprowadził eksperyment, który polegał na karmieniu grupy wegetarian... mięsem. W ciągu tylko dwóch tygodni u osób tych zaobserwowano wzrost ciśnienia krwi o 10%.
Inne studia w tej dziedzinie dostarczyły podobnych danych, a szereg różnych raportów medycznych potwierdza, że wegetarianie mają niższe ciśnienie krwi niż ludzie jedzący mięso (średnio w granicach 10 - 18%). Także badania przeprowadzone w Szwecji udowodniły, że nie tylko ciśnienie krwi może być obniżone, ale można przy okazji zredukować lub całkowicie wyeliminować towarzyszące im inne negatywne symptomy. Jaką metodą to osiągnięto? Po prostu: przez zastąpienie diety opartej na mięsie - dietą ściśle wegańską. Pod koniec tego eksperymentu zauważono również, że większość pacjentów była w tak dobrym stanie, że mogli odstawić lekarstwa, które miały regulować podwyższone ciśnienie: 50% z tych osób poczuło się znacznie lepiej, 15% - lepiej, a 30% z nich powiedziało, że czuje się zupełnie wyleczonymi!
Pomimo tych wszystkich oczywistych korzyści jakie daje stosowanie diety wegetariańskiej, starą dobrą radą różnych zwolenników konsumpcji mięsa jest to, że powinniśmy spożywać dietę "zrównoważoną", tzn. dietę zawierającą mięso. Rzeczywiście istnieje potrzeba diety zrównoważonej, jednak chodzi o równowagę opartą na ogromnej różnorodności produktów roślinnych. Wszelkie dowody wskazują na to, że nasze ciało potrzebuje różnorodnego pożywienia, tak by móc zaopatrzyć organizm we wszelkie potrzebne składniki odżywcze, niezbędne dla zachowania dobrego zdrowia. Jedną z rzeczy, której w całej tej różnorodności nie potrzebujemy, jest oczywiście mięso!

Kamienie żółciowe
Inną bardzo powszechną dolegliwością, na którą cierpi około 25% kobiet i 10% mężczyzn, są kamienie żółciowe. Jak się przypuszcza, kamienie te formują się, gdy krew zostaje nasycona cholesterolem. Każdy jego nadmiar nie znajduje wówczas żadnego ujścia, więc formuje się w postaci kamieni w woreczku żółciowym. Kamienie żółciowe mogą się tworzyć, rozwijać i być nie zauważone przez lata. Mogą też prowadzić do wszelkiego rodzaju bardzo przykrych dolegliwości - dyskomfortu fizycznego i psychicznego, infekcji, stanów zapalnych czy nawet gangreny. Pewne badania prowadzone w tym zakresie, w których uczestniczyło 800 osób, dały rezultaty pozwalające stwierdzić, że organizmy ludzi jedzących mięso, są dwa i pół raza bardziej skłonne do wytwarzania kamieni żółciowych niż organizmy wegetarian.

Cukrzyca
Tak jak astma, cukrzyca jest kolejną chorobą, która wykazuje tendencję wzrostową. W ciągu życia jednej tylko generacji, liczba stwierdzonych przypadków cukrzycy zwiększyła się sześciokrotnie. Uważa się, że przyczyną tego stanu rzeczy jest wiele czynników (m.in. otyłość) i z pewnością wpływ na to mają także uwarunkowania genetyczne. Jednakże dziedziczność nie jest tym czynnikiem, z powodu którego prawie wszyscy zapaśnicy sumo są cukrzykami; są nimi raczej z powodu nadzwyczaj tłustej diety. Jedna rzecz jest natomiast obecnie pewna, że ludzie cierpiący na cukrzycę, mogą odnieść bardzo dużą korzyść, stosując bogatą w błonnik dietę wegetariańską. Badania lekarskie prowadzone w tej dziedzinie sugerują, że osoby, które już stosują taki rodzaj diety, mają o 45% zredukowane ryzyko zachorowania na tę chorobę. Z drugiej strony - ludzie jedzący mięso sześć albo i więcej razy w tygodniu, są prawie cztery razy bardziej narażeni na zachorowanie na cukrzycę niż wegetarianie.

Osteoporoza
Jest to jedno z tych pojęć, które w zasadzie wszyscy znają, ale najczęściej mają błędne o nim wyobrażenie, jako o pewnym rodzaju chorobie kości, na którą cierpią zwłaszcza kobiety w starszym wieku. Faktyczna kruchość i łamliwość kości oraz utrata masy kostnej spowodowana jest w rzeczywistości przez... wapń. Niektórzy ludzie twierdzą, że wegetarianie mogą w większym stopniu cierpieć z powodu osteoporozy niż ludzie jedzący mięso. Jest to jednak o tyle dziwne stwierdzenie, zważywszy fakt, że mięso prawie w ogóle nie zawiera wapnia. Jeden z utytułowanych i znanych lekarzy zobrazował to pewnym, wymownym porównaniem: "Polecanie picia dużej ilości mleka w wypadku osteoporozy, jest analogiczne z zalecaniem pacjentom, którzy cierpią z powodu obłąkania, aby... jedli mózgi". Zalecenia, by zapobiegać osteoporozie pijąc więcej bogatego w wapń mleka, są po prostu cyniczne i można je traktować jako strategię marketingową zwiększającą popyt na mleko.
Prawdą natomiast jest, że ludzie w bogatych krajach Zachodu, z reguły konsumują więcej protein niż potrzebują tego ich organizmy, szczególnie w wypadku ludzi jedzących mięso, ale podobnie jest również (choć w mniejszym stopniu) wśród wegetarian. I w miarę, jak spożywamy więcej protein, tym więcej wapnia tracimy z naszego organizmu wraz z moczem. Dzieje się to w skomplikowanym łańcuchu złożonych reakcji związanych z bilansem hormonalnym w organizmie, dlatego osteoporoza jest często kojarzona z okresem po-menopauzalnym u kobiet.
Jednak ostatnie wyniki badań w tej dziedzinie informują o natrafieniu na pewien pierwiastek zwany borem, który jest odpowiedzialny za utrzymanie równowagi wapniowej w organizmie. Gdy w związku z tym przeprowadzono doświadczenia, podając bor kobietom w okresie menopauzy, to okazało się, że straty wapnia w organizmie zostały ograniczone o 40%. Konkluzja tego jest dość logiczna: bor może chronić przed osteoporozą. A gdzie można znaleźć bor? W jabłkach, gruszkach, winogronach, orzechach, warzywach liściastych i roślinach strączkowych.

Jedne z największych studiów naukowych badających wpływ diety na ludzkie zdrowie, przeprowadzała ostatnio grupa brytyjskich naukowców z Uniwersytetu w Oksfordzie. Studia te objęły badaniami populację 11.000 ludzi w ciągu 13 lat, a ich pierwsze wyniki ogłoszono w 1995 roku. Ich konkluzja brzmiała jasno - wegetarianie mają o 40% mniejsze ryzyko zachorowania na raka (wszelkie odmiany tej choroby), o 30% mniejsze ryzyko choroby serca oraz mniejsze ryzyko śmierci przed osiągnięciem wieku starczego.
W tym samym 1995 roku, grupa lekarzy amerykańskich z Lekarskiego Komitetu Odpowiedzialnej Medycyny (PCRM), doszła do jeszcze bardziej zaskakujących wniosków. Poddali oni analizie ponad setkę różnych publikacji naukowych z całego świata i na ich podstawie stwierdzili, że wegetarianie o 57% mniej cierpią na chorobę serca i o 50% - na wszelkie odmiany raka. Odkryli również, że wegetarianie w mniejszym stopniu cierpią na nadciśnienie (również o około 50%).
Lekarze z PCRM stwierdzili także - co zapewne uspokoi wielu rodziców - że poziom rozwoju umysłowego wegetariańskich dzieci jest normalny, a nawet wyprzedzają one w rozwoju dzieci jedzące mięso! Argumenty jakie ci lekarze zaprezentowali, były tak przekonywujące, że niedawno rząd USA potwierdził w swoich najnowszych wskazaniach dietetycznych dla Amerykanów, że "Wegetarianie cieszą się wspaniałym zdrowiem, ich dieta zawiera wszystkie potrzebne składniki odżywcze i wegetarianizm jest odpowiednim sposobem odżywiania się dla Amerykanów".

Najczęstszym kontrargumentem jaki przy takich okazjach wysuwają zwolennicy konsumowania mięsa, jest to, że wegetarianie są generalnie zdrowsi, ponieważ piją mniej alkoholu i mniej palą tytoniu, dlatego też wypadają lepiej w tego rodzaju odkryciach naukowych. Nie prawda! Wszystkie badania i studia naukowe, na które powoływaliśmy się w tej książce, uwzględniały te sytuacje, tzn. porównywały kondycję zdrowotną tylko wegetarian nie pijących alkoholu z nie pijącymi alkoholu ludźmi jedzącymi mięso, nie palących wegetarian z ludźmi nie palącymi a jedzącymi mięso, itp.
Jeśli więc dieta wegetariańska jest taka zdrowa, to dlaczego rząd robi tak mało, aby promować i propagować taki styl odżywiania się? Prawdopodobnie, gdy pomyślimy o papierosach i tytoniu, zaczniemy rozumieć brak motywacji władz do działania w tym zakresie! Tytoń to obecnie największy zabójca znany medycynie; najnowsze badania sugerują, że połowa wszystkich palaczy umrze, w konsekwencji zgubnych skutków jakie powoduje ten nałóg. Mimo to, reklamy zachęcające do palenia tytoniu można spotkać wszędzie, sponsorowanie sportu przez przemysł tytoniowy jest powszechne, a różne grupy nacisku próbują robić zamieszanie i poddawać w wątpliwość szkodliwość palenia tytoniu. Niewiele robi się też, by chronić dzieci przed tym nałogiem. Jest to więc przykład cynicznej wymiany ludzkiego cierpienia na pieniądze - na bardzo duże pieniądze! A sprawa handlu mięsem niewiele się od tego różni.

O.K., tak więc na jakie choroby wegetarianie chorują częściej niż ludzie jedzący mięso? - Na żadne! - Zdumiewające, czyż nie?

"Zostałam wegetarianką ze względu na zwierzęta, ale dało mi to inne nieoczekiwane korzyści. Zaczęłam czuć się zdrowsza - stałam się bardziej zwinna i elastyczna - co dla sportowca jest bardzo ważne. Teraz potrzebuję także mniej snu, a po obudzeniu czuję się bardziej rześka. Moja cera polepszyła się i mam teraz więcej energii. Uwielbiam być wegetarianką".
Martina Navratilova, światowej sławy mistrzyni w tenisie.


do gory